Blog > Komentarze do wpisu

Lili:)

Witam Was:) wróciłam już na dobre, czas troszkę uleczył ranę, coś zmienił.. Nasza Misia się okazało była już starsza, mąż ją taką kupił w zoologicznym.. bo przerzucają te zwierzątka jak towar, ze sklepu do sklepu, tam nie schodzi to zejdzie gdzie indziej. Zrobiliśmy co mogliśmy i z tego się cieszę:) ale powiem szczerze smutno było w domu i to bardzo niby takie małe zwierzątko a niby inaczej. W domu moim zawsze było jakieś zwierzątko tzn. zawsze Kora nasza psina 16 lat w marcu będzie miała:) wyprowadzając się z domu dopiero widać jak ta nasza Kora się postarzała, ale charakterek dalej ma:) nawet  czasami coś na psoci.  


Jak już wszystko się uspokoiło to wróciliśmy do rozmowy o zwierzątku, mąż że mi kupi chomika, ja już nie chciałam w domu rodzinnym jako dziecko mieliśmy dwa i zawsze był ze sobą porównywane,więc w tym przypadku tez by tak było.. tak wiec prosząc błagając mamy towarzyszkę:D

w sobotę 2 sierpnia byłam pod takim wrażeniem że w nocy nie spałam, w pracy skupić się musiałam no bo pacjentów bym jeszcze otruć mogła, ale czekałam już na godzinę 13:) jak nie było pacjentów  to myślałam o imieniu więc leciałam szafka po szafce Theraflu, Sinus, Vicks itd pora więc na herbatki Rumianek, Melisa, Mięta itd więc wpadłam na pomysł że są jeszcze kwiatki typu LILIA :) wybiła godzina 13 mąż czekał pod apteką więc pojechaliśmy, jeszcze się w drodze modliłam aby nie zawrócił:)

no i jest:D Tysia trafiła do schroniska 9 lipca 2014 jako 6 tygodniowa kotka została znaleziona na ulicy, boi się ludzi ale na pewno szybko się oswoi i przekona do nowe rodzinki, jak przystało na malucha lubi dużo jeść, bawić się i spać - taki opis był na stronie schroniska znaleziony już po adopcji. 

pierwsze chwile w nowym domku:) widać że ma chore oczka i uszka, ale teraz to już jest super:) z reszta pani w schronisku się pytała czy nam to nie przeszkadza:) no ba oczywiście że nie, jak chomikowi dawaliśmy antybiotyki to kotkowi oczka tez zakroplimy:)

maleństwo takie:) każdego dnia okazuje swoje zaufanie:) każdego dnia w jej oczach widać duża radość:) a tak biedulka w klatce z 8 kociakami w tym jeden był chory.. bo my z mężem jechaliśmy po kotkę ale żadnej konkretnej nie mieliśmy. Trafiło na bąbla siedzącego w rogu:)

bardzo Wam za wszystko dziękuje:) jutro napiszę dalszą część i to co jeszcze się zmienia w moim życiu:) pozdrawiam Was MOCNO:*


niedziela, 07 września 2014, gusia8811

Polecane wpisy

  • Świąteczny czas.

    Witam w ten świąteczny czas,a raczej czas przygotowań:) wracając z pracy podziwiałam okna, świeciły choinki,balkony i co jeszcze człowiekowi na myśl przyszło, a

  • Stroiki cd.

    Pokazuję dzisiaj ciąg dalszy stroików:) wczoraj bawiłam się z nimi nie całe dwie godzinki, przy okazji zrobiłam porządek w takich śmiesznych moich "duperelkach'

  • Wena twórcza :)

    Ostatnio na zdjęciach była widoczna moja jesienna ozdoba,której nie pokazałam oficjalnie, a oto ona:) będąc na cmentarzu u babci grabiłam liście i nieładnie,ale

Komentarze
Gość: Iskierka, *.cm-6-3d.dynamic.ziggo.nl
2014/09/07 23:02:03
Śliczniusi koteczek. A jak ładnie się bawi!! Super, ze jakiemuś kociaczkowi uratowaliście życie.
Pozdrawiam
-
Gość: , *.icpnet.pl
2014/09/08 13:01:18
Niech rośnie duża i się chowa zdrowo
-
weri86
2014/09/08 13:01:44
ten poprzedni post to ja XD
-
Gość: , *.0.220.5.suedzucker.pl
2014/09/08 13:48:31
Rozrabiak :)
-
Gość: Promyk, *.dynamic.mm.pl
2014/09/16 20:19:06
Najpierw wyrazy współczucia z powodu waszej straty. I gratuluję cudnej koteczki! Jest prześliczna, te oczy...:))
-
Gość: Katarzyna G, 78.18.246.*
2014/09/17 14:25:08
Jaka śliczna ta wasza nowa sublokatorka :) Pozdrawiam